Home Zdrowie i wellbeingJak czytać etykiety produktów spożywczych? Skład, cukier, sól, alergeny i daty: praktyczny poradnik
Producent niejedno ukryje w drobnym druku. Pokazujemy, jak czytać etykiety i robić świadome zakupy.

Jak czytać etykiety produktów spożywczych? Skład, cukier, sól, alergeny i daty: praktyczny poradnik

Producent niejedno ukryje w drobnym druku. Pokazujemy, jak czytać etykiety i robić świadome zakupy.

przez Katarzyna Lewandowska

Jak czytać etykiety produktów spożywczych, żeby w kilkadziesiąt sekund odróżnić dwa podobne produkty? Najpierw trzeba sprawdzić wykaz składników i jego kolejność, następnie tabelę wartości odżywczej przeliczoną na 100 g lub 100 ml, ilość cukrów, tłuszczów nasyconych i soli, obecność alergenów oraz oznaczenie daty trwałości. W Polsce żywność wprowadzana do obrotu musi być oznakowana po polsku, a unijne przepisy określają obowiązkowy zestaw danych, które konsument powinien znaleźć na większości opakowań, informuje redakcja LifestyleBlog. 

Największym błędem jest ocenianie produktu wyłącznie po froncie opakowania. Hasła „fit”, „protein”, „naturalny”, „bez dodatku cukru” czy grafika owoców mogą zwracać uwagę, ale nie zastępują wykazu składników ani tabeli żywieniowej.

Do rzeczywistego porównania dwóch produktów najlepiej używać danych na 100 g lub 100 ml, a dopiero później przeliczać je na porcję. To pozwala porównać produkty nawet wtedy, gdy producenci proponują zupełnie różne wielkości porcji.

Jak czytać skład produktu i dlaczego kolejność składników ma znaczenie

Wykaz składników nie jest przypadkową listą. Zgodnie z rozporządzeniem UE nr 1169/2011 składniki żywności podaje się zasadniczo w kolejności malejącej według ich masy w momencie użycia podczas produkcji. Oznacza to, że składnik znajdujący się na pierwszym miejscu miał większy udział niż składnik znajdujący się kilka pozycji dalej. Sama długość składu nie pozwala jednak automatycznie stwierdzić, czy produkt jest dobry lub zły.

Produkt może mieć krótki skład, a jednocześnie zawierać dużo soli, cukrów lub tłuszczów nasyconych, dlatego listę składników trzeba czytać razem z tabelą żywieniową.

Najpierw należy spojrzeć na trzy–pięć pierwszych pozycji. Jeżeli produkt jest sprzedawany jako owocowy, orzechowy czy pełnoziarnisty, warto sprawdzić, gdzie faktycznie znajduje się deklarowany składnik i czy producent podaje jego procentową zawartość. Przy niektórych składnikach podkreślanych w nazwie, obrazie lub prezentacji produktu stosuje się zasady ilościowego deklarowania składników — QUID. Komisja Europejska publikuje odrębne wytyczne dotyczące tych deklaracji.

W praktyce warto czytać skład w tej kolejności:

  1. pierwszy składnik — zwykle odpowiada za największą część masy receptury;
  2. kolejne główne składniki — pokazują, z czego przede wszystkim zbudowany jest produkt;
  3. źródła cukrów i substancji słodzących;
  4. rodzaj użytego tłuszczu;
  5. alergeny;
  6. dodatki technologiczne;
  7. procent składnika eksponowanego na opakowaniu, jeżeli został podany.

Przykładowo płatki śniadaniowe mogą na froncie eksponować kakao lub owoce, ale jeżeli po odwróceniu opakowania pierwszymi składnikami są rafinowane zboże i cukier, to właśnie one stanowią większą część receptury.

Czy krótki skład zawsze oznacza lepszy produkt

Nie. Liczba pozycji na etykiecie jest tylko jednym z parametrów.

Jogurt naturalny może mieć bardzo prosty skład. Jednak w innych kategoriach obecność kilku dodatkowych składników technologicznych jest związana z bezpieczeństwem, konsystencją lub trwałością żywności. Z kolei produkt z czterema składnikami może zawierać przede wszystkim cukier, tłuszcz i sól.

Nie należy więc stosować zasady „im krócej, tym zdrowiej” bez sprawdzenia, co właściwie znajduje się na tej krótkiej liście.

Tabela wartości odżywczej: patrz najpierw na 100 g, nie na porcję

Większość pakowanej przetworzonej żywności w UE podlega obowiązkowi podawania informacji żywieniowej. Standardowa tabela obejmuje wartość energetyczną oraz ilość tłuszczu, kwasów tłuszczowych nasyconych, węglowodanów, cukrów, białka i soli. Dane obowiązkowo odnosi się do 100 g lub 100 ml produktu, dzięki czemu możliwe jest bezpośrednie porównanie różnych marek.

Energia podawana jest jednocześnie w kilodżulach i kilokaloriach. Producent może dodatkowo podawać wartości dla jednej porcji, ale wielkość tej porcji nie powinna zastępować podstawowego porównania na 100 g. Porcja jest szczególnie podatna na różnice między producentami: jeden może przyjąć 30 g płatków, drugi 40 g, a faktyczna ilość wsypywana do miski może być jeszcze większa. W przypadku napojów podobny problem dotyczy butelek 250, 330, 500 czy 750 ml.

Informacja na etykiecieCo pokazujeJak ją porównywać
Energiawartość energetyczną produktukcal/100 g lub 100 ml
Tłuszczcałkowitą ilość tłuszczuporównuj produkty tej samej kategorii
W tym nasyconeczęść tłuszczu stanowiąca kwasy nasyconeim wyższa wartość, tym większy wkład do dziennego spożycia
Węglowodanywszystkie deklarowane węglowodanynie mylić z samymi cukrami
W tym cukrycukry obecne w produkcienie oznacza automatycznie cukru dodanego
Białkoilość białkaistotne m.in. przy porównywaniu nabiału i produktów proteinowych
Sóldeklarowaną zawartość solisprawdzać szczególnie w pieczywie, sosach, przekąskach i gotowych daniach

Osoby aktywne, które porównują produkty przede wszystkim pod względem białka i energii, mogą zestawić te dane z zasadami opisanymi w poradniku o tym, jak budować mięśnie oraz planować podaż białka i energii. Sama duża liczba gramów białka na froncie opakowania nie mówi jeszcze, jaka jest pełna wartość odżywcza produktu.

Jak czytać etykiety produktów spożywczych? Skład, cukier, sól, alergeny i daty: praktyczny poradnik

Cukry na etykiecie: „w tym cukry” nie oznacza tego samego co „cukier dodany”

Pozycja „w tym cukry” w tabeli wartości odżywczej informuje o całkowitej ilości cukrów klasyfikowanych w tej kategorii, a nie wyłącznie o sacharozie wsypanej przez producenta. Dlatego naturalnie obecne cukry z mleka czy owoców również mogą wpływać na tę wartość. Aby ustalić, czy do produktu dodano cukier lub inne składniki słodzące, trzeba równolegle przeczytać wykaz składników.

W składzie można spotkać między innymi cukier, sacharozę, syrop glukozowy, syrop glukozowo-fruktozowy, miód czy koncentraty soków używane w określonych recepturach. Nie należy jednak automatycznie sumować wszystkich nazw ani zakładać, że każdy produkt zawierający naturalne cukry jest produktem dosładzanym.

WHO zaleca ograniczanie wolnych cukrów do mniej niż 10% energii w diecie, a redukcję poniżej 5% wskazuje jako rozwiązanie mogące dawać dodatkowe korzyści zdrowotne. Do wolnych cukrów WHO zalicza cukry dodawane oraz cukry znajdujące się m.in. w miodzie, syropach i sokach owocowych.

„Mamy solidne dowody, że utrzymanie spożycia wolnych cukrów poniżej 10% energii zmniejsza ryzyko nadwagi, otyłości i próchnicy.”
— dr Francesco Branca, WHO, podczas publikacji wytycznych dotyczących cukrów w Genewie w 2015 r.

To nie oznacza, że pojedynczy produkt przekraczający określoną wartość jest automatycznie „zakazany”. Liczy się całość diety, częstotliwość spożycia i wielkość porcji.

Sól, tłuszcze nasycone i kalorie: trzy liczby, których nie warto pomijać

Sól jest jednym z parametrów, który łatwo przeoczyć, ponieważ nie musi być kojarzona wyłącznie ze słonymi przekąskami. Znajduje się również w pieczywie, serach, wędlinach, sosach, gotowych daniach, mieszankach przypraw i wielu produktach przetworzonych. WHO rekomenduje dorosłym ograniczanie soli do mniej niż 5 g dziennie, co odpowiada mniej więcej jednej łyżeczce ze wszystkich źródeł łącznie.

Podobnie należy podchodzić do tłuszczu. Sama liczba gramów tłuszczu nie wystarcza — tabela podaje również ilość kwasów tłuszczowych nasyconych. WHO rekomenduje, aby tłuszcze nasycone stanowiły mniej niż 10% całkowitej energii, a tłuszcze ogółem mniej niż 30%, przy czym są to zalecenia odnoszące się do całego sposobu żywienia, nie do pojedynczego produktu.

Przy szybkim porównywaniu dwóch podobnych produktów można zastosować prostą procedurę:

  • ustaw oba opakowania obok siebie;
  • porównuj te same wartości na 100 g lub 100 ml;
  • sprawdź energię;
  • sprawdź cukry;
  • sprawdź tłuszcze nasycone;
  • sprawdź sól;
  • dopiero później uwzględnij rzeczywistą porcję, którą planujesz zjeść.

Jeżeli dwa produkty mają bardzo podobny skład i zastosowanie, takie zestawienie dostarcza więcej informacji niż slogany marketingowe na froncie.

Alergeny: dlaczego nie można ograniczać się do napisu „może zawierać”

Przepisy UE wyróżniają 14 grup substancji lub produktów powodujących alergie albo reakcje nietolerancji. Jeżeli taki składnik został użyty przy produkcji i pozostaje w gotowym produkcie, jego nazwa powinna być wyraźnie wyróżniona w wykazie składników — na przykład pogrubieniem, innym stylem pisma lub kolorem tła. Gdy produkt nie wymaga listy składników, stosuje się oznaczenie „zawiera” i nazwę odpowiedniego alergenu.

Do grup objętych unijnymi regulacjami należą m.in.:

  • zboża zawierające gluten;
  • skorupiaki;
  • jaja;
  • ryby;
  • orzeszki ziemne;
  • soja;
  • mleko;
  • orzechy;
  • seler;
  • gorczyca;
  • sezam;
  • dwutlenek siarki i siarczyny powyżej określonego poziomu;
  • łubin;
  • mięczaki.

Osoba z rozpoznaną alergią powinna analizować całą informację o produkcie, nie tylko przód opakowania. Ostrzeżenia dotyczące możliwej obecności śladowej mogą wynikać z ryzyka zanieczyszczenia krzyżowego podczas produkcji i nie są tym samym co składnik celowo użyty w recepturze.

Jak czytać etykiety produktów spożywczych? Skład, cukier, sól, alergeny i daty: praktyczny poradnik

E-numery: sama litera „E” nie oznacza, że składnik jest niebezpieczny

E-numery często budzą nieufność, ale ich funkcja jest znacznie bardziej techniczna. W Unii Europejskiej dodatki do żywności są oceniane pod kątem bezpieczeństwa przed dopuszczeniem do stosowania, a etykieta ma wskazywać zarówno funkcję dodatku, jak i jego nazwę lub numer E. EFSA podaje, że w UE dopuszczonych jest ponad 300 substancji należących do tej kategorii.

Część substancji oznaczanych numerami E występuje również naturalnie. EFSA jako przykłady wskazuje witaminę C — E 300, pektyny — E 440, likopen — E 160d oraz lecytyny — E 322. Ocenianie produktu wyłącznie według liczby E-numerów jest więc uproszczeniem.

Dodatki pełnią różne role:

KategoriaPo co jest stosowana
Konserwantyograniczenie psucia i wydłużenie trwałości
Przeciwutleniaczeograniczenie utleniania
Emulgatoryutrzymanie jednolitej struktury mieszaniny
Stabilizatoryutrzymanie konsystencji i właściwości produktu
Barwnikinadanie lub odtworzenie koloru
Substancje zagęszczająceregulowanie tekstury
Substancje słodzącenadawanie słodkiego smaku

„Wszystkie dodatki do żywności są oceniane, aby zapewnić bezpieczeństwo ich spożycia.”
— Camilla Smeraldi, toksykolog EFSA, w materiałach EFSA dotyczących bezpieczeństwa dodatków do żywności.

Numer E jest identyfikatorem dodatku dopuszczonego w unijnym systemie, a nie ostrzeżeniem toksykologicznym.

„Najlepiej spożyć przed” a „należy spożyć do” — to nie są równoważne daty

Jednym z najważniejszych elementów etykiety jest oznakowanie daty. Prawo UE rozróżnia datę minimalnej trwałości oraz termin przydatności do spożycia. Pierwsza dotyczy przede wszystkim oczekiwanej jakości produktu, natomiast „należy spożyć do” stosuje się do żywności, która z mikrobiologicznego punktu widzenia szybko się psuje i po krótkim czasie może stanowić bezpośrednie zagrożenie dla zdrowia.

OznaczenieCo oznacza w praktyce
Najlepiej spożyć przedodnosi się do minimalnej trwałości i jakości produktu
Najlepiej spożyć przed końcemwariant stosowany przy określonych sposobach podawania daty
Należy spożyć dodotyczy produktów szybko psujących się i bezpieczeństwa mikrobiologicznego

Po terminie „należy spożyć do” produkt jest w rozumieniu unijnego prawa uznawany za niebezpieczny. Nie należy więc traktować tego oznaczenia tak samo jak daty minimalnej trwałości.

Trzeba jednocześnie czytać instrukcję przechowywania. Data jest powiązana z warunkami wskazanymi przez producenta — szczególnie przy produktach chłodzonych, których bezpieczeństwo zależy od ciągłości odpowiedniej temperatury.

Hasła na przodzie opakowania nie zastępują etykiety

Front opakowania jest miejscem sprzedażowym i informacyjnym jednocześnie. Dlatego mogą pojawiać się tam komunikaty podkreślające wybrane cechy: zawartość białka, brak konkretnego składnika, obniżoną wartość energetyczną czy obecność witamin.

Nie należy czytać takiego hasła w oderwaniu od reszty produktu.

Przykład: produkt może eksponować dużą zawartość białka, lecz nadal warto sprawdzić jego energię, cukry, tłuszcze nasycone i sól. W materiałach dotyczących treningu nóg i planowania wysiłku opisano, dlaczego w kontekście aktywności nie należy sprowadzać całej diety do jednego parametru czy pojedynczego produktu.

Przy zakupie produktów oznaczanych jako „proteinowe” praktyczny test jest prosty:

  1. sprawdź białko na 100 g;
  2. zobacz rzeczywistą wielkość porcji;
  3. sprawdź całkowitą kaloryczność;
  4. porównaj cukry i tłuszcze nasycone z klasycznym odpowiednikiem;
  5. sprawdź cenę w przeliczeniu na 100 g;
  6. oceń, czy wersja „protein” rzeczywiście znacząco różni się od zwykłej.

Jak porównać dwa produkty w sklepie w mniej niż minutę

Nie trzeba analizować każdego opakowania przez kilka minut. Po opanowaniu schematu większość produktów można porównać bardzo szybko.

Najbardziej praktyczna kolejność wygląda tak:

  1. Nazwa produktu — co właściwie kupujesz?
  2. Pierwsze składniki — z czego produkt składa się przede wszystkim?
  3. Składnik eksponowany na froncie — jaki ma udział?
  4. Alergeny — czy produkt jest odpowiedni dla konkretnej osoby?
  5. Kalorie na 100 g lub 100 ml.
  6. Cukry.
  7. Tłuszcze nasycone.
  8. Sól.
  9. Białko — jeżeli ma znaczenie dla wyboru.
  10. Wielkość faktycznej porcji.
  11. Data oraz warunki przechowywania.
  12. Dopiero na końcu — marketingowe deklaracje na froncie.

Najbardziej miarodajne jest porównywanie produktów należących do tej samej kategorii. Nie ma większego sensu zestawianie zawartości tłuszczu w orzechach z napojem mlecznym czy sera z płatkami śniadaniowymi, ponieważ ich rola żywieniowa i naturalna kompozycja są zupełnie inne.

Pięć najczęstszych błędów podczas czytania etykiet

Pierwszy błąd to analizowanie wyłącznie kalorii. Dwa produkty o podobnej wartości energetycznej mogą zasadniczo różnić się składem, zawartością białka, błonnika, cukrów, soli czy tłuszczów nasyconych.

Drugi to ocenianie produktu na podstawie długości wykazu składników. Długa lista wymaga przeczytania, ale sama w sobie nie stanowi wystarczającej oceny.

Trzeci błąd polega na uznaniu wszystkich cukrów z tabeli za cukier dodany. Tabela pokazuje cukry, natomiast wykaz składników pomaga ocenić ich źródła.

Czwarty to strach przed każdym numerem E. Unijne dodatki są objęte regulacjami i ocenami bezpieczeństwa, a część z nich to substancje występujące także naturalnie.

Piąty błąd to ignorowanie porcji. Produkt może wyglądać na niskokaloryczny w przeliczeniu na deklarowaną małą porcję, ale faktyczna ilość spożywana jednorazowo może być dwa lub trzy razy większa.

FAQ — jak czytać etykiety produktów spożywczych

Czy pierwszy składnik jest najważniejszy?

Pierwszy składnik ma największy udział masowy spośród składników wymienianych zgodnie z ogólną zasadą kolejności malejącej. Nie oznacza to jednak, że na jego podstawie można ocenić cały produkt. Trzeba przeczytać również dalszy skład i tabelę wartości odżywczej.

Czy „w tym cukry” oznacza ilość dodanego cukru?

Nie. Ta wartość obejmuje cukry klasyfikowane w produkcie niezależnie od tego, czy wynikają z naturalnych składników, czy receptury. Informacji o użytych składnikach słodzących trzeba szukać również w wykazie składników.

Czy wszystkie E-numery są szkodliwe?

Nie. Numer E jest elementem unijnego systemu identyfikacji dodatków. EFSA ocenia ich bezpieczeństwo przed dopuszczeniem nowych dodatków lub zastosowań, a część dodatków, takich jak witamina C czy pektyny, występuje również naturalnie.

Czy „najlepiej spożyć przed” oznacza, że następnego dnia żywność jest niebezpieczna?

Nie jest to to samo oznaczenie co „należy spożyć do”. Data minimalnej trwałości dotyczy przede wszystkim cech jakościowych, podczas gdy „należy spożyć do” stosuje się do szybko psującej się żywności i ma znaczenie dla bezpieczeństwa.

Ile soli dziennie zaleca WHO?

WHO rekomenduje dorosłym mniej niż 5 g soli dziennie ze wszystkich źródeł. Dlatego warto kontrolować sól nie tylko dodawaną podczas gotowania, ale również tę obecną w gotowych produktach.

Co jest najważniejsze przy wyborze między dwoma podobnymi produktami?

Najpierw należy zestawić skład i obowiązkowe wartości na 100 g lub 100 ml, a następnie uwzględnić realną porcję, alergeny, sposób przechowywania i własne potrzeby żywieniowe. Nie istnieje jedna liczba na etykiecie, która samodzielnie opisuje cały produkt.

Czytanie etykiet można sprowadzić do powtarzalnej procedury: skład → wartości na 100 g → cukry → tłuszcze nasycone → sól → alergeny → porcja → data.

Po kilku zakupach taki schemat zajmuje kilkadziesiąt sekund i pozwala porównywać produkty na podstawie danych, a nie grafiki czy pojedynczego hasła na froncie opakowania.

Więcej ciekawych artykułów, porad lifestyle’owych i praktycznych wskazówek znajdziesz na stronie Lifestyle Blog. Rekomendujemy także lekturę materiału: Kamienie milowe – co to jest milestone i jak wyznaczać je w projekcie i życiu

Zobacz inne