Syndrom gotowanej żaby w pracy, związku, rodzinie

Syndrom gotowanej żabyJak często zdarza Ci się przymykać oko na niestosowne lub irytujące zachowanie albo niemiłe komentarze teściowej? A może mimo, że nikt nie płaci Ci za nadgodziny, coraz częściej przełożony prosi Cię o pozostanie dłużej w pracy, a Ty masz wrażenie, że powoli staje się to normą? Takich sytuacji spotykamy w życiu bardzo dużo i tylko od nas zależy, jaki przebieg będą miały. Sprawdź, kiedy unikanie konfrontacji i konfliktów może doprowadzić Cię do sytuacji bez wyjścia i kiedy mówimy o syndromie gotowanej żaby. Sprawdź, co dokładnie oznacza ten termin i jak możesz sobie pomóc, zanim będzie za późno.

Tkwisz w toksycznym związku, ukochany na twoich oczach ogląda się za innymi, a wieczory spędza poza domem? Twój troskliwy mąż zamienił się w nieczułego lenia, a Ty nie wiesz jak mogłaś mu na to pozwolić? Czujesz się wykorzystywana w pracy, właśnie przejęłaś obowiązki swojej koleżanki, choć nigdy nie wyraziłaś na to zgody? Twoi rodzice znowu zaczęli Cię traktować jak dziecko, choć od dawna jesteś dorosła? Jeśli tkwisz w relacji, w której nie czujesz się komfortowo, nie wiesz jak do niej mogłaś dopuścić i nie masz siły żeby ją zmienić, jest to z pewnością syndrom gotującej się żaby.

Czym jest syndrom gotowanej żaby?

Bardzo często unikając konfliktów lub w dobrej wierze ustępując osobie, z którą jesteśmy w relacji rodzinnej, partnerskiej czy służbowej, nieświadomie pozwalamy wejść sobie na głowę. Dzieje się tak kiedy ktoś bardzo powoli przekracza kolejne granice naszej wytrzymałości. Niekorzystne dla nas działanie (wprowadzane małymi kroczkami) sprawia, że niepostrzeżenie przyzwyczajamy się do coraz gorszych warunków pracy, złego traktowania przez partnera, coraz gorszego zachowania dzieci lub irytującego, a czasem nawet poniżającego zachowania ze strony rodziny czy przyjaciół. I tak wpadamy w pułapkę... Zamiast kategorycznie przerwać to błędne koło, tracimy energię na przystosowanie się do tej złej i toksycznej dla nas sytuacji. Kiedy staje się ona nie do zniesienia, często brakuje nam już sił, żeby się z niej wyrwać. Takie zjawisko jest określane jako syndrom gotującej się żaby - jest to płaz zmiennocieplny, który jest w stanie dopasować temperaturę swojego ciała do otoczenia, w jakim się znajduje. Żaba umieszczona w garnku z gorącą wodą, nie zauważa, że sytuacja w jakiej się znalazła, powoli zaczyna być dla niej niebezpieczna. Ów płaz cały czas podwyższając temperaturę swojego ciała, przystosowuje się do coraz gorszych warunków i nie zauważa, że kąpie się w gorącej wodzie, aż do momentu kiedy zacznie ona wrzeć. Wówczas żaba próbuje uciekać, ale pozostaje w garnku, ponieważ całą energię straciła na przystosowanie się do pogarszających warunków otoczenia. Jest zbyt słaba, żeby zmienić swoją sytuację.

Podobnie jest z ofiarami toksycznych relacji międzyludzkich na każdej płaszczyźnie. Początkowo przystosowują się do nowych warunków, mimo że są dla nich gorsze. Jedni w imię miłości, inni żeby nikogo nie urazić, a jeszcze inni, że utrzymać pracę lub uniknąć kolejnego konfliktu z dzieckiem, a wciąż pogarszająca się sytuacja staje się już nie do zniesienia. Najczęściej mimo świadomości ofiar, że są one krzywdzone, wykorzystywane lnie mają już one siły lub są tak stłamszone, że nie wiedzą jak z tego wybrnąć. Pozostają więc w relacji, która nie daje im szczęścia, nie z wyboru, lecz z braku siły do walki o siebie, podobnie jak żaba w garnku z wrzącą wodą, pozwalają się krzywdzić dalej.

Kto najczęściej pada ofiarą syndromu gotującej się żaby?

  • Osoby pogodne i ugodowe, które za wszelką cenę starają się unikać konfliktów i konfrontacji;
  • Druga grupa to Ci, którzy mają niskie poczucie własnej wartości i w obawie przed utratą partnera, pracy, przyjaciół zbyt często godzą się na kompromisy, poświęcając swoje dobre samopoczucie, czas a niekiedy nawet godność;
  • Syndrom ten można również zaobserwować u nastolatków i osób bardzo młodych, którzy szukają akceptacji wśród rówieśników. Zdarza się, że wzorowy uczeń i grzeczne rozsądne dziecko pod wpływem otoczenia zaczyna wagarować, sięga po używki lub notorycznie spóźnia się do domu. Nastolatek ma świadomość, że przekracza kolejne granice, co odbija się na jego ocenach i relacjach z bliskimi, nie czuje się komfortowo w takiej sytuacji, często robi coś wbrew swoim przekonaniom, ale brnie ono w kolejne kłopoty. Obawiając się odrzucenia przez rówieśników,nie potrafi i nie czuje się na siłach żeby zaprotestować. Ponadto przez cały czas żyje w przeświadczeniu, że w każdej chwili może powrócić do dawnego życia. Kiedy samo zauważa, że posunęło się za daleko, jest już zbyt zmęczone żeby powiedzieć "nie" i zawalczyć o siebie. W ten sposób wielu młodych ludzi popada w nałogi, z których nie potrafi wyjść.

Jak rozpoznać, że jesteś ofiarą syndromu gotowanej żaby?

Jeśli relacja, w której przebywasz: nie tylko nie daje Ci szczęścia, ale:

  • coraz częściej masz wrażenie, że tracisz lub straciłaś/łeś kontrolę nad swoim życiem;
  • czujesz się nagminnie raniona, poniżana lub wykorzystywana;
  • osoba, którą obdarzyłaś/łeś zaufaniem wykorzystuje Twój ugodowy charakter i dobre serce zagarniając coraz więcej Twojej życiowej przestrzeni dla siebie, a Ty mimo wszystko zaciskasz zęby, żeby wytrzymać w tej relacji,
  • coraz częściej masz wrażenie, że nadmiernie się poświęcasz, nie otrzymując nic w zamian

- jesteś ofiarą syndromu gotującej się żaby. Im szybciej zdecydujesz się zawalczyć o siebie, tym większą szansę masz, że starczy Ci sił, żeby przerwać toksyczną sytuację.

Dlaczego tak łatwo padamy ofiarą syndromu gotującej się żaby?

Nasza psychika (podobnie jak ciało żaby) łatwo przystosowuje się do otoczenia, dzięki czemu potrafimy przetrwać w bardzo trudnych warunkach. Jednak zdolność ta może być dla nas zgubna, ponieważ malutkie zmiany w naszym życiu są często przez na niezauważalne lub traktowane jako niegroźne epizody. Zatem jeśli nasz partner raz zrobi unik i nie wykona swoich domowych obowiązków lub postanowi za nas podjąć decyzję, ale w błahej sprawie. Często dla świętego spokoju nie zareagujemy, nie uważając tej sytuacji za groźną dla nas. Milczeniem dajemy drugiej osobie sygnał, że akceptujemy takie zachowanie. Podobną sytuacją jest spóźnienie dziecka do domu, jeśli było to tylko kilka minut, wybaczamy bez słowa, chcąc być mądrymi wyrozumiałymi rodzicami. Jednak brak reakcji z naszej strony, to ciche przyzwolenie na małe grzeszki, które nie tylko mogą się powtarzać w przyszłości, ale też dołączą do nich kolejne. O ile pojedyncze małe grzeszki nie sprawiają, że czujemy się niekomfortowo - to już cały ich wachlarz i systematyczne powtarzanie sprawia, że nasz komfort przebywania w danej relacji znacznie spada. Ponadto osoby, które się ich dopuszczają, mogą się posuwać znacznie dalej i próbować zawładnąć kolejnymi obszarami naszego życia.

Kiedy po pewnym czasie nie mamy już siły tolerować niewłaściwych, złych lub poniżających zachowań w stosunku do naszej osoby, zaczynamy się zastanawiać, jak do tego doszło, że zgodziliśmy się na coś, z czym czujemy się źle? Przekraczanie kolejnych małych granic, często jest niezauważane przez nas samych, dlatego nie warto zastanawiać się nad tym, jak mogłam/mogłem na to pozwolić. Znacznie ważniejsze jest, żeby jak najszybciej przerwać relację, która nas rani, lub w przypadku dzieci - wytyczyć sztywne granice i określić konsekwencje ich przekraczania.

Syndrom gotującej się żaby w pracy

Syndrom gotującej się żaby w pracy - jak do niego nie dopuścić?

Asertywność i dyplomacja są kluczem do sukcesu. Jeśli więc następnym razem, twój przełożony poprosi Cię, żebyś został/a po godzinach i skończyła pracę koleżanki na zwolnieniu lekarskim lub urlopie albo zrzuca na Ciebie swoje obowiązki, powiedz, że możesz wyjątkowo zostać, ale tylko dzisiaj i maksymalnie na godzinę. Jest to wyjątkowa sytuacja, ponieważ nie masz treningu, mąż odbiera dziecko ze szkoły lub wymyśl cokolwiek innego. Jeśli ponownie Cię o to poprosi za kilka dni, grzecznie przeproś i poinformuj, że chętnie byś została, ale musisz pędzić po dziecko lub na kurs angielskiego, księgowości czy do lekarza.

Poinformuj szefa, że cieszysz się, że to Ciebie obdarzył takim zaufaniem, ale Ty jesteś bardzo zajęta i - niestety - dodatkowa praca musi poczekać do rana. Uważaj, jeśli kilkukrotnie zgodzisz się na bezpłatną pracę po godzinach - wkrótce wszystkie weekendy możesz spędzać w pracy. W takich sytuacjach bardzo ważne jest postawienie granicy i nie przekraczanie jej. Jeśli będziesz sumiennie wykonywała swoje obowiązki i konsekwentnie odmawiała przerzucania cudzej pracy na Ciebie. Po kilku próbach, Twój przełożony zrozumie, że znasz swoją wartość, jesteś asertywna, rozsądna i nie dasz się wrobić w dodatkowe zajęcia. Nie będzie też miał powodu, żeby Cię zwolnić.

Syndrom gotowanej żaby w miłości

Jest najtrudniejszy do uniknięcia, gdyż - jak wiadomo - miłość jest ślepa, a zakochani nie myślą racjonalnie i patrzą na ukochaną osobę przez różowe okulary. Zjawisko to zdarza się najczęściej w związku osób o określonych cechach charakteru. Kiedy jedno z partnerów z natury jest uległe i nie lubi uczestniczyć w konfliktach, a drugie wykazuje cechy zaborcze i władcze.

Początkowo z perspektywy obojga sytuacja nie wygląda groźnie, przecież on/ona to robi w trosce o mnie, po co więc mam w ogóle zwracać na to uwagę. I tak z biegiem czasu pierwsza decyzja podjęta w imieniu osoby, która ustąpiła wywołuje całą lawinę. W ekstremalnych przypadkach jedno z partnerów nie decyduje samodzielnie o finansach, zakupach, sposobie spędzania wolnego czasu, o tym z kim i jak spędzi weekend, a nawet o której godzinie pójdzie spać. To właśnie ciche przyzwolenia z początku wywołują na przekroczenie malutkiej granicy, która w efekcie może doprowadzić do całej lawiny niewłaściwych zachowań - tym samym może spowodować zawładniecie całym światem drugiej osoby, która czuje się jak w złotej klatce. Kiedy próbuje naprawić relacje w związku, często dowiaduje się, że przecież nie potrafi samodzielnie o siebie zadbać, nie wie co jest dla niej/niego dobre itp.

Innym przykładem jest nie wyznaczenie na początku znajomości żadnych granic. Początkowo zapatrzeni w siebie zakochani, wybaczają sobie wszystko. Jednak niektóre zachowania należy od razu potępiać i krytykować. Do takich należy adorowanie innych kobiet w towarzystwie ukochanej, oglądanie się za każdą dziewczyną na ulicy, odwoływanie randki z powodu spotkania z kolegami i wiele innych. Władcze kobiety bardzo często wykorzystują słabość partnera do nich i obrażają się na każdym kroku, czekając na przeprosiny. Tym samym dają sygnał, że chcą żeby świat partnera kręcił się tylko wokół nich. Ośmieszają go przy kolegach i próbują zawładnąć coraz większe obszary jego świata. Jeśli na początku znajomości, nie poinformujesz ukochanego/ukochanej, że nie będziesz tolerować takiego zachowania, lista takich wyskoków może się wydłużać w nieskończoność. Aż w końcu odkryjesz, że ten związek Cię unieszczęśliwia.

Tkwisz w toksycznym związku? Masz wrażenie, że nie zauważyłaś/łeś, kiedy bliska Ci osoba tak bardzo się zmieniła? Nie czekaj na cudowną przemianę, nawet jeśli wydaje Ci się, że w każdej chwili możesz przerwać tą relację. Przypomnij sobie "żabę gotowaną w wodzie" - ona też myślała że zdąży wyskoczyć i się ugotowała.

Syndrom gotującej się żaby w relacji z rodzicami

Syndrom gotującej się żaby w relacji z teściami i rodzicami

Syndrom ten jest często zauważalny w relacji dorosłych dzieci z rodzicami lub teściami. Młode osoby nie chcąc urazić swoich lub partnera rodziców, ze spokojem wysłuchują ich rad i uwag. Ustępują w wielu kwestiach, takich jak jadłospis, wystrój wnętrza ich domu a nawet wybór pracy czy miejsca i sposobu spędzania wolnego czasu. Brak asertywności w skrajnych przypadkach może doprowadzić do sytuacji, w której to rodzice lub teściowie zaczynają mieć decydujący głos w Waszym zyciu. Teściowa początkowo dająca dobre rady, zaczyna coraz śmielej krytykować Ciebie lub Twojego partnera, za waszymi plecami zmienia podjęte przez Was decyzje, decyduje co wolno, a czego nie wolno Waszym dzieciom.

Brak asertywności w takiej sytuacji bardzo często jest powodem rozpadu rodziny, kiedy jedno z partnerów ma już dość ustępowania i traktowania go jako życiowego nieudacznika. Taką relację z rodzicami lub teściami należy przerwać jak najszybciej, zanim poczujemy się zupełnie osaczeni i zdominowani.

Odwrócony syndrom gotującej się żaby - czy można niepostrzeżenie dla drugiej osoby odzyskać swoje terytorium?

Tak, ale jest to długi proces, który wymaga cierpliwości i wyczucia sytuacji. Odwrócenie syndromu gotowanej żaby jest możliwe, ale nie zawsze - najczęściej w relacji z dziećmi, znajomymi lub rodzicami. Jednak to bardzo długa i wyczerpująca droga. Znacznie trudniejsze jest powrócenie do właściwych relacji w małżeństwie lub nieformalnym związku dwojga zakochanych. O ile dzieci w naturalny sposób sprawdzają, na ile mogą sobie pozwolić, potrzebując z wiekiem coraz więcej przestrzeni życiowej. Podobnie jak teściowie, którzy kurczowo próbują zatrzymać jak największą część rodzicielskiej troski i są przekonani, że nikt inny lepiej niż oni, nie zadba o ich dziecko, nawet jeśli mowa o dorosłej osobie. Ich zachowanie - choć jest niewłaściwe - wynika z naturalnych potrzeb i troski. Inną sytuacją jest świadome wykorzystywanie dobrej woli partnera lub partnerki egoistycznym i wręcz patologicznym zachowaniem. W tym wypadku szkoda tracić czas i energię na odwrócenie tej sytuacji, a raczej na powrót do właściwych relacji między Wami. W końcu ktoś, kto świadomie przesuwał granice, raniąc Was coraz bardziej bez najmniejszych wyrzutów sumienia - nie kocha Was szczerą miłością, nie otoczy Was prawdziwą troską i nie będzie Was wspierać w trudnych chwilach, jeśli nie będzie mieć z tego żadnych korzyści.

Komentarze