Zdrowe odżywianie - porady

Zdrowe odżywianieZ każdym rokiem w Polsce wzrasta liczba osób chcących odżywiać się zdrowiej. Wynika to w pewnej mierze z coraz większej świadomości Polaków odnośnie powstawania chorób. Dziś zdajemy sobie sprawę, że o nasze zdrowie nie dba lekarz czy służba zdrowia, lecz odpowiadamy za nie my sami. To od nas w największym stopniu zależy stan naszego zdrowia.

Zdecydowana większość chorób, która w obecnych czasach dotyka naszego społeczeństwa jest konsekwencją niewłaściwego sposobu odżywiania, stosowania używek, stresu czy braku aktywności fizycznej. Sposób w jaki się "prowadzimy" ma diametralny wpływ na ryzyko wystąpienia u nas chorób układu sercowo naczyniowego, cukrzycy lub nowotworów itd.

Rzeczą wiadomą jest, że produkty najzdrowsze to te, które nie są w żaden sposób przetworzone lub są jak najmniej przetworzone. Czym jednak kierować się przy wyborze produktów przetworzonych, czego unikać aby nie szkodzić zdrowiu? O tym poniżej.

Wpływ leków i suplementów diety na zdrowie

Zdrowy tryb życia jest coraz bardziej popularny, co za tym idzie wiele osób, firm czy instytucji widzi w tym sposób na biznes.

Od kilku, a może nawet kilkunastu lat szczególnie widać to na przykładzie firm farmaceutycznych. Jesteśmy wręcz bombardowani reklamami wszechobecnych suplementów diety, które rzekomo działają cuda, a ich reklamy sugerują, że potrafią nas wyleczyć z najróżniejszych schorzeń. Chociaż są tak przedstawiane, nie są one lekami co oznacza, że nie posiadają wielu badań, które towarzyszą wprowadzaniu leków do sprzedaży. Badania te potwierdzają bezpieczeństwo stosowania, skład oraz działanie tego rodzaju specyfików. Niestety, w przypadku suplementów diety nie ma obowiązku, aby powstawały one w standardach leków.

Na rynku istnieje wiele suplementów dobrej jakości i można je spokojnie stosować, jednak należy brać pod uwagę fakt, że zawierają one jedynie witaminy bądź minerały albo jedno i drugie, a więc zamiast zatruwać organizm chemicznymi zazwyczaj ich odmianami, dużo lepiej dostarczyć je w naturalnej formie poprzez chociażby dietę bogatą w warzywa i owoce.

Inną sprawą są wspomniane już wcześniej leki. Popularne jest powiedzenie które mówi o tym, że "lekarstwa na jedno pomogą, a na drugie zaszkodzą". Jest to bardzo trafne spostrzeżenie, ponieważ oprócz działania i widocznych efektów, leki pozostawiają w naszym organizmie coś czego nie dostrzegamy, a mianowicie toksyny. Jeżeli często stosujemy leki bardzo mocno obciążamy naszą wątrobę, która zazwyczaj i tak nie ma łatwego życia. Dodatkowo wystarczy tylko przeczytać ulotkę wybranego lekarstwa, aby zobaczyć jak wiele efektów ubocznych może on powodować.

Warto więc w myśl innego powiedzenia: "lepiej zapobiegać niż leczyć" zwrócić większą uwagę na zdrowy tryb życia, aniżeli korzystać z pomocy lekarza, który zapisze nam tabletki, a te usuną zapewne objawy choroby, lecz nie rozwiążą problemu.

Popularne zamienniki cukru

W polskim narodzie cukier jest wręcz uwielbiany. Lubimy słodycze i nie da się tego ukryć. Problem w tym, że cukier to nie tylko słodycze, jest on właściwie wszędzie. Duże ilości cukru znajdziemy w daniach gotowych, produktach mlecznych, napojach, wędlinach, pieczywie, alkoholu. Naprawdę bardzo ciężko jest wyrzucić cukier z diety, a powinno się to robić, ponieważ powoduje on wiele chorób takich jak np. nadwaga, otyłość, cukrzyca typu 2 czy nowotwory itd.

Warto uświadomić sobie fakt, że cukier spożywamy także w chlebie (również ciemnym), owocach czy sokach owocowych 100%, chociaż te powszechnie uważane są za zdrowe. W wielu wypadkach cukier jest zastępowany przez syrop glukozowo-fruktozowy. Mimo, że jego nazwa brzmi niewinnie, jest on jeszcze bardziej niezdrowy aniżeli biały rafinowany cukier. Występuje w słodyczach, jogurtach, napojach, piwach smakowych (typu radler), a nawet w wędlinach itd. Może on doprowadzić do niealkoholowego stłuszczenia wątroby, od którego już tylko krok do marskości wątroby.

Innym przykładem zastępowania cukru w produktach jest słodzenie ich za pomocą sztucznych słodzików. Czasami używa się ich samych lub w połączeniu z cukrem. Jednym z bardziej popularnych jest aspartam, którego również podejrzewa się o powodowanie różnych chorób. Najczęściej znajdziemy go w gumach do żucia i napojach (głównie typu light).

Alternatywą dla wyżej wymienionych szkodliwych środków może być miód pszczeli lub ksylitol.

Konserwanty, barwniki, polepszacze

Wraz z wstąpieniem Polski do Unii Europejskiej, dopuszczono stosowanie chemicznych dodatków do żywności. Skrót "E", który wraz z dodaną do niego liczbą bardzo często widnieje na etykietach kupowanych przez nas produktów żywnościowych, pochodzi właśnie od słowa Europa. Chociaż nie wszystkie "E" są szkodliwe to warto nauczyć się je rozszyfrowywać, żeby rozpoznawać przynajmniej najgorsze z nich.

Od czasu wejścia Polski do Unii zaczęto więc na masową skalę dodawać środków chemicznych do jedzenia. Pod skrótami "E" kryją się konserwanty, barwniki, polepszacze, słodziki, wzmacniacze smaku itp.

Na miano najbardziej szkodliwych zasługują konserwanty. Są stosowane powszechnie i można je spotkać niemalże we wszystkim, głównie jednak występują w wędlinach, daniach gotowych i sosach. Benzoesan sodu (E211) i azotyn sodu (E250) to jedne z tych które mają udowodnione działanie rakotwórcze.

Jeżeli lubimy wędliny to niemal na pewno wraz z nimi spożywamy konserwanty. Na szczęście na sklepowych półkach pojawia się coraz więcej produktów, które ich nie zawierają. Warto czytać etykiety i wybierać właśnie te produkty. Niestety, są one często droższe, ale wiążą się z lepszą jakością, a zazwyczaj dobra jakość oznacza wyższa cenę.

Kolejnym powszechnie stosowanym przez producentów dodatkiem chemicznym cieszącym się złą sławą jest glutaminian sodu (E621).

Jest to najpopularniejszy wzmacniacz smaku, który znajdziemy w wędlinach, sosach, daniach gotowych, przekąskach (np. chipsach, orzeszkach).

Dodanie go do produktu poprawia smak, który staje się bardziej wyrazisty. Istnieją badania, które mówią o tym, że glutaminian sodu uzależnia, do tego spożywany w dużych ilościach otumania (wpływa na zdolność skupienia uwagi - zwłaszcza u dzieci), prawdopodobnie spożywany regularnie może powodować otyłość.

Musimy wspomnieć o dodatkach często stosowanych w słodyczach, ale też np. galaretkach, ciastkach, dżemach, napojach lub lodach po które najczęściej w dużych ilościach sięgają dzieci. Oprócz wcześniej wspomnianego cukru i syropu glukozowo-fruktozowego zawierają one również często podejrzewane o działanie rakotwórcze barwniki takie jak: azorubina (E122), tartrazyna (E102), błękit brylantowy (E133), niebieska indygotyna (E132), czerwień koszelinowa (E124) oraz czerwień allura (E129).

Aby ograniczyć spożycie wyżej wymienionych dodatków należy starać się przyrządzać posiłki samodzielnie. Trzeba zrezygnować z gotowych dań, mieszanek przypraw czy sosów. Musimy nauczyć się czytać etykiety kupowanych produktów i poznać szkodliwe składniki. Jeżeli to dla nas zbyt duże poświęcenie to można kierować się zasadą która mówi, że im krótszy skład widnieje na etykiecie danego produktu, tym ten produkt jest zdrowszy.

Zdrowe i niezdrowe tłuszcze

Tłuszcze są niezbędnym składnikiem diety każdego człowieka. Wraz z węglowodanami stanowią główne źródło energii w pożywieniu. Bez tłuszczów nie bylibyśmy w stanie przyswoić pewnych witamin, które są w nich rozpuszczalne. Chodzi o witaminy A, D, E i K.

Niestety, nie wszystkie rodzaje tłuszczów powinniśmy spożywać. Najprostszy ich podział, to podział na tłuszcze nasycone i nienasycone.

W największym uproszczeniu przyjmuje się, że te pierwsze pochodzą najczęściej od zwierząt, natomiast drugie zazwyczaj są pochodzenia roślinnego.

Tłuszcze nasycone

Uważa się, że tłuszcze nasycone:

  • odpowiadają za choroby serca oraz układu krwionośnego,
  • podnoszą poziom złego cholesterolu,
  • a spożywane w dużych ilościach przyczyniają się do nadwagi i otyłości.

Z drugiej jednak strony:

  • dostarczają dużo energii,
  • pomagają nam trawić i przyswajać substancje odżywcze.

Występują one między innymi w: maśle, smalcu, mięsie (wołowina, wieprzowina, baranina), mleku i jego tłustych przetworach, oleju palmowym, jajkach.

Tłuszcze nienasycone

Tłuszcze nienasycone są uznawane za tłuszcze prozdrowotne, które chronią serce i pomagają wchłaniać się niektórym witaminom i minerałom. Wspierają nasz układ odpornościowy oraz nerwowy, dbają o skórę, a także produkują hormony (min. hormon szczęścia, czyli serotoninę). Spotkamy je w rybach, orzechach, oleju rzepakowym czy oliwie z oliwek.

Z powyższego wynika, że nasza dieta powinna być bogata w tłuszcze nienasycone. Co jednak z tłuszczami nasyconymi? Odpowiedź jest prosta. Powinniśmy je spożywać, jednak w ograniczonych ilościach.

Tłuszcze utwardzone

Istnieje również grupa kwasów tłuszczowych, których nie powinniśmy spożywać pod żadnym pozorem. Chodzi o tzw. tłuszcze utwardzone, znane bardziej jako kwasy tłuszczowe trans. Są to tłuszcze roślinne nienasycone, jednak stają się szkodliwe w wyniku procesu przemysłowego, który powoduje ich utwardzenie. Spożywanie tego rodzaju tłuszczów może przyczynić się do:

  • cukrzycy typu 2,
  • miażdżycy,
  • zawałów serca i udarów mózgu,
  • depresji,
  • nowotworów jelita, prostaty i piersi,
  • bezpłodności.

Prawdopodobnie mogą one mieć negatywny wpływ na stan zdrowia ciężarnych kobiet i ich nienarodzonych jeszcze dzieci.

Te wszystkie choroby spowodować może spożycie większych ilości kwasów trans. Ciężko jest ich jednak uniknąć w diecie, występują bowiem w takich produktach jak chleb, słone przekąski (słone paluszki, krakersy itp.), słodycze (pączki, biszkopty, ciastka, produkty czekoladowe, herbatniki itp.), margaryny do pieczenia, fast-foody, chipsy, chrupki, zupy w proszku, sosy. Należy tych produktów spożywać jak najmniej.

Warto dodać, że w Polsce producenci nie mają obowiązku informować konsumentów o stosowaniu w swoich wyrobach kwasów tłuszczowych trans, więc należy czytać etykiety i unikać produktów z zawartymi w ich składzie słowami "utwardzony", "uwodorniony".

Podsumowując należy zaznaczyć, że celem tego artykułu nie jest zniechęcenie kogokolwiek do jedzenia. Wynika z niego bowiem, że niemal wszystko jest niezdrowe i można odnieść wrażenie, że praktycznie wszystko nam szkodzi. Celem tego tekstu jest zachęta do przyjrzenia się temu w jaki sposób się odżywiamy. Powinniśmy zwracać uwagę na to co wkładamy do ust, w myśl zasady "jesteś tym, co jesz". Jedząc co popadnie bez zastanowienia narażamy się na problemy zdrowotne, złe samopoczucie oraz brak energii.

Warto więc przynajmniej spróbować, chociażby dla lepszego komfortu życia oraz dla poczucia, że stosując zdrowszą, zbilansowaną dietę dbamy o zdrowie swoje i najbliższych. Szczególną uwagę należy poświęcić odżywianiu najmłodszych, czyli naszych dzieci, ponieważ to jak i czym karmimy je w pierwszych kilku latach życia, będzie miało olbrzymi wpływ na ich dorosłość. W dzieciństwie kształtują się bowiem przyszłe nawyki żywieniowe dorosłego człowieka.

Komentarze