Prawda o cholesterolu

CholesterolPrzez lata utarło się w społeczeństwie, że cholesterol jest zły, prowadzi do wielu chorób, bezwzględnie należy obniżać jego poziom. Zacznijmy jednak od początku. Cała nagonka na cholesterol zaczęła się od badania pewnego fizjopatologa, które zostało przeprowadzone na... królikach. Tak, na królikach!. Nie wziął on jednak pod uwagę, że układ pokarmowy i metabolizm królika jest całkowicie inny niż człowieka i co najważniejsze, że cholesterol nie występuje naturalnie w diecie tych zwierząt.

Profesor ten podawał królikom ogromne dawki cholesterolu, co w efekcie doprowadziło do zmian naczyniowych, podobnych do ludzkich zmian miażdżycowych. Na podstawie tego "badania" przyjęło się, że wysoki poziom cholesterolu prowadzi do miażdżycy.

Czy tak jest naprawdę?

Nie ma ani jednego rzetelnego badania, które potwierdzałoby, że podwyższony poziom cholesterolu ma choć minimalny wpływ na ryzyko miażdżycy, czy zawału serca!. Cholesterol jest nam niezbędny do prawidłowego działania mózgu, do syntezy wielu hormonów i produkcji wielu niezbędnych do życia substancji. Zbyt niski poziom cholesterolu prowadzi do wielu chorób psychicznych, procesu szybszego starzenia się i wielu innych powikłań. Dlaczego więc wszyscy lekarze każą nam obniżać poziom cholesterolu i przepisują nam statyny?(których lista skutków ubocznych jest ogromna). Trzeba brać pod uwagę, że współczesna medycyna kreowana jest przez przemysł farmaceutyczny. Poziom cholesterolu ustala się na absurdalnie niskim poziomie(nie do osiągnięcia dla większości ludzi). Przez co zmuszeni jesteśmy do łykania przez cale życie tabletek, aby zbić ten "zły cholesterol".

Firmy farmaceutyczne zarabiają krocie na sprzedaży statyn, interes się kreci. Podwyższony poziom cholesterolu jest jedynie markerem. Daje nam znać, że coś dzieje się w organizmie, nie należy go wtedy obniżać, lecz szukać przyczyny tego stanu. Trzeba leczyć przyczynę, a nie objaw. Przy czym należy zaznaczyć, że norma 200 mg/dl nie ma żadnego potwierdzenia naukowego, została przyjęta od tak sobie.

Przyjmuje się, że norma fizjonomiczna dla mężczyzny wynosi 250-260 mg/dl, a dla kobiety 260-270 mg/dl. Dla osób aktywnych fizycznie ta norma będzie jeszcze wyższa. Niech teraz podniosą rękę osoby z podwyższonym cholesterolem. Co? Nikt? Żeby było jeszcze ciekawiej dodam, ze poziom cholesterolu we krwi zmienia się pod wpływem wielu czynników np. stresu, wysiłku fizycznego, czy nawet od pory dnia. Malo osób wie, że to co jemy ma znikomy wpływ na poziom cholesterolu. Ilość cholesterolu znajdująca się w pożywieniu nijak ma się do jego ilości w naszej krwi. Dlatego nie bójmy się spożywać jajek, tłustych mięs, zawierają one mnóstwo substancji, które powinny być nieodzownym elementem naszej diety.

Podsumowując, cholesterol nie jest, ani zły, ani dobry. Jest on nam po prostu niezbędny do prawidłowego funkcjonowania. Nie popadajmy w paranoje i nie słuchajmy kłamstw, którymi się nas raczy w mediach. Cholesterol nigdy nie był, nie jest i nie będzie przyczyną miażdżycy.