Jasnowidzenie - umiejętność czy fałsz?

JasnowidzenieJasnowidzenie. Od zarania dziejów ludzi fascynują sprawy nieznane, nie do końca wyjaśnione - można rzec, że nie z tego świata. Informacje o takich umiejętnościach mogą budzić w nas niepokój, burzyć nasze zdroworozsądkowe podejście do życia.

Nie dziwi nikogo zatem fakt, że na ten temat powstają różne teorie i wyjaśnienia.

Ogólnie pod pojęciem jasnowidzenia, kryje się umiejętność dzięki, której ludzie potrafią postrzegać przedmioty, wydarzenia w czasie i przestrzeni bez udziału jakichkolwiek zmysłów.

Dla zwykłego człowieka, jest to coś niewyobrażalnego. Ale czy mamy podstawy do tego, aby nazywać jasnowidzów kłamcami i oszustami? Ludzie w sytuacjach trudnych, gdy zaginie ich bliski starają się za wszelką cenę go odnaleźć, wykorzystując przy tym wszelkie dostępne im środki. Człowiek może paść wtedy ofiarą oszustwa i wyłudzenia. Jednak wielu jasnowidzów może udowodnić, że ich widzenia są prawdziwe. Odnoszą oni sukcesy w współpracy z policją i rozwiązują wiele spraw, które bez ich pomocy nadal stałyby w martwym punkcie. Być może, mają oni po prostu niebywałe szczęście. Jednak wielu ludzi z całą stanowczością stwierdzi, że posiadają oni nadludzkie umiejętności. W filmie pt. "Dar jasnowidzenia - prawda czy fikcja?" została poruszona sprawa pewnego chłopca, który zagubił się w lesie. W poszukiwaniach wziął udział znany jasnowidz i przyczynił się do skutecznego odnalezienia dziecka. Jednak jak każda tego typu sprawa, posiada szereg wątpliwości. Chociaż jasnowidzowi udało się znaleźć dziecko, mówi się, że był to jednorazowy przypadek. Jasnowidz zyskał dzięki temu uznanie, natomiast jego wyczyn stał się legendą. Nie był to pierwszy przypadek tego typu.

Już w starym testamencie możemy przeczytać historię o tym, jak Saul prosił jasnowidza aby odnalazł jego owce. Znane były także wyrocznie, które za sprawą bogów przekazywały informacje o zaginionych osobach. W filmie zostaje również przedstawiona bardzo ciekawa historia dotycząca "Kuby rozpruwacza" - seryjnego mordercy, który zabijał swoje ofiary w Londynie. Wówczas w sprawę zaangażował się Robert James Lees. Miał on doświadczyć wizji, które przedstawiały mordercę, jednak jego widzenia, nie zostały dobrze odebrane przez policję. Dopiero gdy dalsze jego wizje były zgodne z działaniami Kuby rozpruwacza, stał się on ważną osobą, która mogła zapobiec dalszym zbrodniom. Może zastanawiać fakt, dlaczego jasnowidzów nie zatrudnia się wszędzie, gdzie to konieczne? Przecież życie byłoby wtedy łatwiejsze, gdybyśmy mogli przewidzieć zachowanie innych i swoją przyszłość. Czołowy badacz nad jasnowidzeniem twierdzi, że każdy może nauczyć się operowaniem takimi sposobami, które pozwolą innym ludziom uwierzyć w prawdziwość ich wizji.

Ludzie uczący się sztuki jasnowidztwa, stosują wiele ogólników, nie mówią o szczegółach, budują wrażenie obeznanych w temacie. Dlatego też powstają szkoły, które niosą ze sobą przesłanie, że każdy ma dar jasnowidzenia i chociaż raz w życiu na pewno go doświadczył. W takich ośrodkach ludzie uczą się psychometrii, korzystania z różdżki i wahadełka. Nie istnieje jednak technika, która udowodni, że te wszystkie metody są skuteczne. Nie można jednak zaprzeczyć faktu, że ludzie Ci są dosyć niedokładni w swoich wizjach. Możliwe, że jedynie dzięki własnej wierze w swoje możliwości dopisuje im szczęście. Grozi to natomiast, rodzinie zaginionego czy zamordowanego człowieka, ponieważ wierzą oni w to, że kiedyś się odnajdą, dają im nadzieję, która jest bezpodstawna. Wiele razy w historii, przez błędy jasnowidzów, dochodziło do aresztowania nieprawidłowych osób. Również, pieniądze na przeprowadzanie poszukiwań, w skazanych miejscach przez osoby doświadczające wizji są marnowane. Moim zdaniem jedynym plusem jakie może wnieść taka osoba do sprawy, jest nowy punkt widzenia, możliwe, że uda się jej coś podpowiedzieć i nakierować na właściwy trop.

W reportażu pt. "Paranormalna Polska: Jasnowidzenie - kłamstwo czy niezwykła umiejętność?" mamy do czynienia z potwierdzeniem tezy, że jasnowidzenia można się nauczyć. W życiu codziennym sami bardzo często przewidujemy pewne zdarzenia. Jeśli chodzi o studentów, są to szczególnie przewidywania dotyczące sesji. Czasami udaje nam się to odgadnąć, natomiast trening czyni mistrza. Starsi ludzie opowiadają czasami, że ich znajomy lub znajoma, przed śmiercią powiedziała pewne zdanie, które świadczyło o tym, że przewidywała to, że umrze. Czy takie sytuacje możemy zaliczyć również do daru jasnowidzenia? Jeśli stwierdzimy, że każdy potrafi to robić, będziemy musieli uznać, że jasnowidzenie jest czymś normalnym i powszechnym. W innym przypadku potraktujemy to wszystko, jako zbieg okoliczności. Z całą pewnością mogę jedynie stwierdzić, że nie możemy w swoim życiu kierować się tylko przepowiedniami. Są to tylko, jedne ze scenariuszy, które nie koniecznie muszą się spełnić.

Jasnowidz Krzysztof Jackowski

Każdemu zapewne dobrze jest znany Krzysztof Jackowski. Ma on na swoim koncie znalezienie ponad 700 osób i rozwiązanie ponad 1000 innych przypadków zagubień. Współpracuje z policją i jego skuteczność dzięki temu jest potwierdzona. Co ciekawe, Jackowski brał udział w Eksperymencie Jasnowidz, wtedy udowodnił swoje niezwykłe umiejętności, pokonując tym samym swoich przeciwników. Wiele teorii mówi o tym, że przecież człowiek może odbierać tylko określone drgania, a poza nimi występuje masa innych dźwięków, które ludzkie ucho nie może usłyszeć. Możliwe, że właśnie ludzie, którzy miewają wizje "dostrojeni" są do odbierania jeszcze innych częstotliwości, niż przeciętny człowiek. W książce pt. "Jasnowidzenie" C. W Leadbeatera mowa jest właśnie o takich teoriach. Słowa autora potwierdza fakt, że każdy człowiek różni się od siebie, choćby w niewielkim stopniu. Jasnowidzenie możemy podzielić na prekognicje i retrokognicję. Prekognicja jest to przewidywanie przyszłości, natomiast retrokognicja- rekonstrukcja przeszłości. Wielu ludzi nie dopuszcza do siebie faktu, że jest to możliwe. Dlatego nie powinna dziwić burza wywołana przez Daryla J. Bema, psychologa z USA. Stwierdził on stanowczo, że jasnowidzenie jest możliwe. Nie bał się wysunąć takie wnioski na łamach magazyny "Jurnal of Personality and Social Psychology" Zaczęło się oskarżanie samego autora, jak i czasopisma, które posiada autorytet. Krytycy uważali, że takie hipotezy muszą być potwierdzone rozległymi badaniami, nim ujrzą światło dzienne. Deryl Bem uważa, że prekognicja pozwalała ludziom przetrwać, była nastawiona na wykrywanie partnera jak i niebezpieczeństwa. Jego eksperyment wykazał, że prekognicja pojawiła się tylko w przypadku wizerunków erotycznych. W kolejnym teście Bem kazał swoim studentom zapamiętać słowa z wybranej przez siebie kategorii. Okazało się, że ludzie lepiej zapamiętywali słowa, później wybrane przez komputer i wpisywali je w puste pola. Można zastanawiać, się więc jak to jest możliwe? Wydaje się, że liczba poprawnych trafień jest zbyt mała aby wysunąć takie, daleko idące wnioski.

Jednak czasopismo umieściło swój komentarz pod pracą Bema - "Przyznajemy otwarcie, że opisane wnioski są sprzeczne z naszymi przekonaniami dotyczącymi przypadkowości i uważamy je za ekstremalnie zdumiewające. Jako wydawcy uważamy jednak, że ten artykuł powinien być traktowany tak jak wszystkie i poddany rygorystycznej kontroli innych naukowców". Te słowa mogą potwierdzać obawy innych naukowców, którzy uważali, że nie można podawać takich informacji, ponieważ ludzie mogą ślepo w nie uwierzyć, nie zagłębiając się w szczegóły badań. Kolejne eksperymenty nie potwierdziły wyników uzyskanych przez Bema. Innym badaczem, który zajął się badaniem naukowym jasnowidzenia, był Richard Wiseman. Oparł on swój eksperyment na pokazywaniu w Internecie pięciu fotografii. Rzut kostką decyduje o tym, które zdjęcie należy wybrać. Eksperyment ma na celu zbadanie, czy za pomocą naszej psychiki możemy przewidzieć coś co dzieje się w odległym miejscu. Niestety, nie udowodniło to istnienia magicznych zdolności. Moim zdaniem eksperyment był źle przeprowadzony, ponieważ każdy człowiek mógł zagłosować, a przecież nie musiał twierdzić, że ma zdolności paranormalne. Być może aby przeprowadzić taki eksperyment, potrzebna jest wiedza w zakresie wróżbiarstwa. Ciężko jest przeprowadzić taki eksperyment, bo jak większość ludzi widzących przyszłość mówi: Jasnowidzem się nie jest, tylko się nim bywa. Nie zawsze w jakiejś sytuacji ich zdolności mogą się ujawnić. Być może trzeba spojrzeć na ten problem trochę z innego punktu widzenia. Przeważnie wszystkie eksperymenty chcą dowieść, że wizje w ogóle nie istnieją - lepiej byłoby przyjąć założenie, że tego po prostu nie wiadomo. Jasnowidztwo rozwija się dosyć prężnie.

Etyka jasnowidza

Powstała nawet etyka zawodu jasnowidza. Zabronione są więc oszustwa, wywoływanie skandali czy też bezpodstawne używanie sztuczek. Jasnowidz powinien być obiektywny i uczciwy. Jak twierdzą sami twórcy kodeksu, postępowanie niesłuszne grozi zanikiem bipola, czyli utratę rzekomych zdolności. Po dłuższym namyślę, dochodzę do wniosku, że być może jasnowidzowie sami wierzą w swoje zdolności tak bardzo, że dzięki szczęściu udaje im się przewidywać niektóre zdarzenia.

Co sprawia zatem, że ludzie wierzą w różne przepowiednie i wróżby?

Możliwe, że dzięki efektowi Barnuma ludzie przyjmują coś jako prawdziwe. Polega on na skłonności do wiary w ogólnikową i pasującą do każdego charakterystykę osobowości. Shermer twierdzi, że jeśli ludzie są otwarci na nowe idee, coraz częściej pozbywają się sceptycyzmu i łatwiej uwierzyć im w jakieś teorie. Jasnowidz, często korzysta również z rachunku prawdopodobieństwa. Bardzo łatwo wtedy oszukać ludzi. Susan Blackomore, była parapsycholog, uważa, że ludzie, którzy twierdzą, ze posiadają umiejętności jasnowidzenia fałszywie interpretują całkowicie normalne zdarzenia. Jest to coś podobnego do złudzeń percepcji. Mózg tych osób stara się szukać powiązań między zdarzeniami. Widać, że przytoczone eksperymenty, odpowiadają się przeciwko jasnowidzom. Trudno jednak zaprzeczać badaniom z udziałem Stefana Ossowieckiego. Zostało ono opisane w "Tygodniku Demokratycznym". Jasnowidz miał za zadanie odczytanie zdań umieszczonych w dwóch kopertach. Poradził sobie z tym bardzo dobrze, poprawnie odczytał wzór wody, jak i przysłowie „Non omnis moriar.” Bardzo dokładnie wskazał również miejsce i sposób zamordowania córeczki niemieckiego przemysłowca. Dzięki swojej trafności w przewidywaniu, sam Hitler zapewnił mu nietykalność. Zastanawiające jest stwierdzenie, że Ossowiecki posiadł również inne umiejętności. Potrafił przebywać w kilku miejscach jednocześnie (bilokacja). Prawdopodobnie jest to jedyny jasnowidz, któremu nigdy nie zarzucono oszustwa. Przewidział również Powstanie Warszawskie, wojnę i swoją śmierć. Został zamordowany przez gestapo podczas Powstania Warszawskiego. Być może jego przeciwnicy bali się, że może im zaszkodzić, ponieważ zbyt dobrze posługuje się sztuką jasnowidzenia. Wydaje mi się, że gdyby jego umiejętności nie były potwierdzone i znane na taką szeroką skalę, nikomu nie przeszkadzała by jego osoba. Widocznie posiadał on pewne zdolności, które mogły pokrzyżować plany innych.

Wróżbiarstwo

Wróżbiarstwo, przepowiadanie przyszłości to wielki biznes, który nastawiony jest na ludzi, którzy za wszelką cenę chcą znaleźć swoich bliskich. Wydają oni wiele pieniędzy aby sprawiedliwości stało się zadość. Przeważnie, osoby rzekomo widzące przyszłość, bądź przeszłość są zwykłymi oszustami, którzy stosują techniki prawdopodobieństwa i manipulacji. Być może robią to nieświadomie, nie chcąc nikogo skrzywdzić, tylko sami wierzą w ich nadludzkie zdolności. Te słowa potwierdza wywiad z Richardem Dawkinsem i SDerrenem Brownem. Mówią oni o "zimnym odczycie" dzięki, któremu możemy powiedzieć wszystko o danej osobie, w ogóle jej nie znając. Polega to na podawaniu dużej liczby informacji, osoba zainteresowana wybiera tylko te, które do niej osobiście pasują. Reszta niepotrzebnych wiadomości zostaje odrzucona. Jasnowidz dzięki analizowaniu mowy ciała, ubioru, uczesania, sposobu mówienia profiluje osobowość człowieka. Jednak wydaje mi się, że istnieje grupa ludzi, którzy mieli nadzwyczajną intuicję do przewidywania zdarzeń. Ciężko zaprzeczyć faktom, że wiele spraw bez pomocy jasnowidzów do dzisiaj byłaby nierozwiązana. Ale są to tylko wyjątki osób, ich zdolności mogą się pojawiać i znikać. Czasami w swoim życiu, również coś podpowiada nam, że coś się stanie. Być może jest to zwykły zbieg okoliczności, a może wszyscy mamy zdolności do przewidywania zdarzeń, lecz nie potrafimy ich z siebie wydobyć. Wiele badań przeprowadzanych jest niedokładnie, badacze mają już nastawienie do jasnowidzenia i badają je pod pewnym kątem. Przeważnie, jest to stanowisko negatywne, co może wpływać na wyniki badań. Wydaje mi się również, że sami jasnowidzowie czują się atakowani, co potwierdza wywiad z Krzysztofem Jackowskim, który na propozycję wzięcia udziału w badaniu odpowiedział się bardzo sceptycznie. Twierdził bowiem, że jeśli ktoś nie wierzy w masę dokumentów, które potwierdzają jego zdolności i nie widzi sensu analizowania ich, nie będzie brał udział w badaniu. Jest to zatem temat bardzo drażliwy, mówi się, że ile ludzi tyle opinii. Są to zjawiska niewyjaśnione, które ciężko badać naukowo. Ważne jednak jest to, że w niektórych przypadkach działają i pomagają ludziom, którzy ich potrzebują. Niestety, czasami wyrządzają tylko szkodę, nie można ślepo ufać przepowiedniom, bo niektóre z nich to po prostu próba oszustwa.