Bylica, jałowiec, ogórecznik - zapomniane zioła, ich właściwości i zastosowanie

Bylica - boże drzewkoZioła to prawdziwa "wyspa tajemnic". Mimo, iż mamy XXI wiek, zbadanych zostało zaledwie 15% tych wspaniałych, zasługujących na szacunek, roślin. W laboratoriach trwają badania nad nowej generacji lekami, a zioła? Zdaje się, że odeszły do lamusa jakiś czas temu, by teraz dumnie powrócić i znów z przytupem przypomnieć o swoich dobroczynnych właściwościach... Faktem jest, że ziółka to swojskie dobro, do których człowiek ma zaufanie od zarania dziejów. Oczywiście, nie wszystkie wykazują działanie lecznicze, a niektóre nawet trują, ale pamiętajmy, że efekt spożycia zależy głównie od dawki jaką przyjęliśmy. Poniżej, przedstawiamy działanie ziół, o jakich świat już prawie nie pamięta...

Bylica boże drzewko - właściwości, zastosowanie

Jest krzewem sięgającym ok. 1,5 m. wysokości. Liście są drobniutkie i pierzaste, zebrane w wiechy. Wytwarza przyjemną, cytrynową woń.

Już od starożytności i średniowiecza uznawana jest za roślinę o właściwościach leczniczych. Surowcami zielarskimi są szczytowe części pędów, które należy zbierać w okresie kwitnienia, a następnie suszyć w zaciemnionym i przewiewnym miejscu. Ważne, by temperatura pomieszczenia nie przekraczała 30 stopni - powyżej tej temperatury ulatnia się olejek lotny, który stanowi najcenniejszy element wyizolowany z rośliny. Dobrze wiedzieć, że to właśnie ta oleista ciecz, pozyskiwana z bylicy zawiera blisko 6% garbników, flawnoidy, flawonidy, gorycze oraz pochodne związków kumarynowych, które wykazują silne działanie antynowotworowe. Do związków czynnych zawartych w roślinie należą:

  • izofraxydyna,
  • skopoletyna,
  • rytyna,
  • eskuletyna,
  • herniaryna,
  • priokatechiny.

Wspomniane wyżej związki chemiczne wykazują zdolności przeciwutleniające, antyzapalne, antybakteryjne, antywirusowe oraz przeciwzakrzepowe - są antagonistami witaminy K. Co ważne, pochodne kumaryn nie ingerują w żaden sposób w czynniki krzepnięcia krwi, lecz modyfikują metabolizm witaminy K, która uczestniczy w procesach biosyntezy wszystkich czynników, niezbędnych do prawidłowego krzepnięcia. Niektóre postacie izomeryczne witaminy K wykazują działanie przeciwzapalne i antykoagulacyjne, dzięki czemu spada ryzyko utworzenia się czopu z krwinek czerwonych i płytek krwi w świetle naczynia. Dobrze wiedzieć, że zakrzep żylny powstaje w wyniku zlepiania się elementów morfotycznych krwi, a wówczas stanowi niebagatelne zagrożenie dla organizmu - w każdej chwili może się oderwać i popłynąć do serca czy mózgu. Procesy zapalne powstają natomiast, w rezultacie uderzania frakcji cholesterolu LDL o ściany naczyń krwionośnych, a wtedy powstają mikrouszkodzenia, jakie przyciągają do siebie makrofagi - komórki żerne układu odpornościowego. Te, próbując pochłonąć tłuszczowe krople, ulegają dożywotniemu uszkodzeniu. Co gorsza, pozostają w naczyniu już na zawsze, a od tej pory do miejsca urazu żylnego, przyciągać będą kolejne komórki odpornościowe, wokół których, poczną z biegiem czasu skupiać się nie tylko krwinki i płytki, ale i wapń. Tak powstaje blaszka miażdżycowa, która prowadzi do zawężenia światła naczynia krwionośnego oraz może stać się przyczyną zawału serca czy udaru mózgu. Pochodne kumaryn to również składniki leków na żylaki, hemoroidy czy kremów fotochronnych.

Izofraxydyna znana jest jako nowoczesny środek antynowotworowy. Zdaje się być wiodącą strukturą na różnych etapach poszukiwań nowej generacji chemioterapeutyków. Skopoletyna wykazuje silne działanie antydepresyjne. Rutyna wzmacnia odporność, warto przyjmować ją jeszcze, nim przyjdzie jesień czy zima. Eskuletyna charakteryzuje się działaniem rozkurczowym i oczyszczającym drogi żółciowe. Wspomaga pracę wątroby. Pochodne kumaryny pomagają w schorzeniach, których domeną jest obniżone wydzielanie żółci, zastoje w pęcherzyku żółciowym i przewodach żółciowych.

Z uwagi na dużą zawartość garbników, bylica boże drzewko to rewelacyjny lek na niestrawność, zapalenie błony śluzowej żołądka. Napary z bylicy stosuje się do tworzenia okładów i przemywania zakażonych bądź ropiejących ran.

Napar z bylicy boże drzewko sporządza się z ok. 15-30 g suszu zalanego ok. 1 litrem wrzącej wody. Pić pół szklanki 2-3 razy dziennie lub stosować na zewnątrz.

Jałowiec pospolity - właściwości, zastosowanie

Jest krzewem, o bardzo długiej żywotności - potrafi żyć do 100 lat, a czasami dłużej. Osiąga do 15 m wysokości, ale rosnąc na ubogiej ziemi, przyrasta bardzo powoli. Do celów terapeutycznych stosuje się owoce jałowca - szyszkojagody. Mają ok. 6-8 mm średnicy, a ich dojrzewanie twa aż 2 lata. Najpierw są zielone, potem zmieniają kolor na niebieski, by ostatecznie się niebieskoczarnymi kuleczkami z woskowatym nalotem.

Owoce należy zbierać późną jesienią, albo już w zimie. Suszy się je w temperaturze max. 40 stopni. Pomieszczenie powinno być w miarę przewiewne, ponieważ, te szybko pleśnieją. Kiedy przesadzimy z suszeniem, owoce staną się kruche i łatwo będą ulegały rozpadowi. Zaleca się przechowywać je w szklanym naczyniu, ale możemy je zamknąć, tylko wtedy, gdy owoce są całkowicie suche. W przeciwnym razie - warto zostawić uchyloną pokrywkę.

Owoce jałowca zawierają 2-4% olejku lotnego, 30% cukrów, 5-6% garbników, flawonoidy, flawonidy, żywice. Olejek jałowcowy zawiera blisko 100 cennych składników. Jego główną komponentą są monoterpeny (60-90%). Najliczniejsze wśród nich to limonen, alfa-terpineol, kamfen, beta-pinen, gamma-terpinen, karen. Dzięki ich obecności szyszkojagody jałowca mają działanie antyseptyczne, antybakteryjne, antywirusowe, przeciwreumatyczne i moczopędne. Napar jałowcowy pomaga w kamicy nerkowej, niewydolności wątroby i przy problemach z trawieniem. Olejek eteryczny z jałowca hamuje rozwój zakażeń grzybiczych skóry, głównie z rodzaju Candida i Aspergillus.

Grzyby z rodzaju Candida uznawane są za oportunistyczne, ponieważ w prawidłowych warunkach nie wyrządzają człowiekowi najmniejszej krzywdy. Sytuacja jednak, diametralnie się zmienia, kiedy poczynamy się pocić, a nasze komórki wydzielają zwiększoną niż dotychczas ilość łoju. Grzyb poczyna uznawać nowe warunki za idealne miejsce do rozwoju. Zaczyna więc, mnożyć się jak szalony. Ogromną rolę w kolonizacji grzybów z rodzaju Candida odgrywa adhezja. Jest to zdolność komórek grzyba do przylegania do komórek gospodarza. Grzyb posiada bowiem, nieograniczone możliwości produkcji tzw. "adhezyn", czyli związków, które potrafią wejść w reakcję z infekowaną komórką. Zjawisko to jest możliwe do osiągnięcia, dzięki istnieniu sił van der Waalsa, sił elektrostatycznych i hydrofobowym powierzchniom komórek. Ponadto, grzyby posiadają niebotyczne umiejętności fermentacji i przyswajania węglowodanów, a w szczególności glukozy, sacharozy czy maltozy. Produkty uboczne ich metabolizmu wytwarzają natomiast, związki, które obniżają pH skóry, powodują świąd, nieprzyjemny zapach, zaczerwienienie. Grzyby produkują też hydrolityczne enzymy, które powodują uszkodzenie komórek organizmu żywiciela. Dzięki mikrourazom skóry gospodarza, grzyb może przedostać się wgłąb tkanek. Warto wiedzieć, że Candida potrafią tworzyć świetnie zorganizowany biofilm, czyli strukturę, złożoną z wielu warstw chorobotwórczych organizmów, gdzie każda z nich, może spełniać szczególną rolę. Wiadome jest, że na zewnątrz znajdują się najbardziej odporne mikroorganizmy na działanie mikotyków i innych potencjalnie szkodliwych substancji. Ich istnienie wiąże się z nabyciem oporności przez organizm chorobotwórczy. Obecne w szyszkojagodach jałowca

  • limonen,
  • beta-pinen,
  • terpineol,
  • karen,
  • kamfen,

wykazują silne działanie przeciwdrobnoustrojowe.

Ogromną zaletą limonenu jest to, że zapobiega tworzeniu się biofilmu, który, nadaje patogenom szczególnych właściwości - czyni je opornymi. Analiza proteomiczna wykazała, że limonen wpływa na regulację białek, zaangażowanych w syntezę glukanu - związku, który buduje ścianę komórkową. Limonen hamuje wzrost Candida albicans gdyż nie dopuszcza do wytworzenia związków, które mogłyby budować jego ścianę i inne organelle. Poza tym, udało się wykazać, że limonen nakłania komórki grzyba do wytworzenia związków, inicjujących kaskadę śmiertelnych enzymów. Tym samym, Candida zostają zmuszone do podjęcia samobójczej śmierci.

Terpineol znakomicie radzi sobie nie tylko z drożdżopochodnymi grzybami, ale i z bakteriami takimi jak Eschericha coli. Dobrze wiedzieć, że Eschericha lubi bytować w zanieczyszczonej wodzie. Niektóre jej szczepy wywołują niebezpieczną dla życia krwawą biegunkę, natomiast inne osiedlają się w nerkach, powodując ich zakażenie, częstomocz, uszkodzenie ich funkcji.

Aby przygotować napar, należy zalać 1 łyżeczkę owoców jałowca szklanką zimnej wody. Wystarczy zagotować i pić 3 razy dziennie po łyżce. Małe ilości jałowca powodują pobudzenie ruchu robaczkowego jelit, zwiększają wydzielanie żółci i soków trawiennych. Napar działa też diuretycznie i pomaga pozbyć się toksyn z organizmu, również tych produkowanych przez patogeny. Działa na apetyt i przywraca dobre samopoczucie. Według medycyny francuskiej napar z owoców jałowca działa antywrzodowo i przeciw czyrakom. Zaleca się też stosować go zewnętrznie, w celu uśmierzenia bólów gościowych i reumatycznych.

Ogórecznik lekarski - właściwości, zastosowanie

Współcześnie ogórecznik jest uprawiany jako roślina przyprawowa lub w celu pozyskania ziela na herbatkę. Sięga wysokości 70 cm, liście ma owalne, koloru niebiesko-czerwonego lub białego, zebrane u szczytów, pokryte delikatnymi włoskami. Kwitnie w okresie od maja do września i jest rośliną miododajną.

Ogórecznik należy zbierać w okresie kwitnienia. Ścina się go niezbyt nisko, po to, by szybko mógł odrosnąć. Listki ogórecznika można zbierać o każdej porze.

Surowcem pozyskiwanym do celów terapeutycznych jest suszone ziele. Zawiera substancje śluzowate (ok. 0,5%), krzemionkę, garbniki, kwasy organiczne, pochodne potasu.

Olejek lotny ogórecznika ma żółtą barwę i stosuje się go w kosmetyce do pielęgnacji suchej i łuszczącej się skóry. Olejek jest istną kopalnią garbników, flawonów, flawonoidów. Zawiera też kwas jabłkowy i cytrynowy oraz substancje śluzowate, alantoinę, krzemionkę i witaminę C.

Ziele ogórecznika wykazuje dobroczynne działanie na tkankę łączną, a przede wszystkim na skórę. Krzemionka jest ważnym budulcem włókien elastynowych i kolagenowych, które umożliwiają zachowanie zdrowego, młodego wyglądu. To właśnie kolagen tworzy coś na kształt siatki, w której "oczka" wpasowują się komórki tworzące skórę. Wraz z wiekiem, włókna kolagenowe ulegają niszczeniu, w związku z czym, skóra nie jest już tak delikatna, gładka i elastyczna, jak była kiedyś. Jeśli jednak, będziemy wspomagać, odpowiednio "dokarmiać" i "suplementować" kolagen, komórki przez dłuższy okres czasu będą tworzyć zwarte szeregi. Krzemionka jest jednym z czynników determinujących jakość kolagenu.

Alantonina to pochodna mocznika, która wykazuje silne działanie keratolityczne - złuszczające naskórek. Ponieważ, stymuluje podziały mitotyczne, umożliwia szybką naprawę uszkodzonych komórek skóry. Ponadto, silnie nawilża, a przy tym nie uczula. Zapobiega ucieczce wody z naskórka, dzięki czemu, cera pozostaje gładka. Przy okazji powoduje rozpuszczanie się wewnątrzkomórkowej keratyny. Właśnie dlatego, w chorobach stosuje się ją jako środek pomagający pozbyć się zrogowaciałego naskórka. Preparaty z alantoniną stanowią terapię wspomagającą dla łuszczycy, rybiej łuski, atopowego zapalenia skóry, rogowca. Ponieważ, alantonia ma silne właściwości przeciwzapalne, zapobiega powstawaniu nieestetycznych rumieni.

Połączenie krzemionki, garbników, antyoksydantów, alantoniny, witamin i substancji śluzowatych stanowi doskonałą mieszankę leczącą dermatologiczne schorzenia. O ile, ziele ogórecznika świetnie sprawdza się jako surowiec do naparu, o tyle, olejek można wykorzystać jako płukankę do twarzy.

Napar przygotowuje się z 10-30 g suszonego ziela ogórecznika. Należy zalać 2 szklankami wrzącej wody. Pić 2-3 razy na dzień po pół szklanki.

Ze świeżego lub przefermentowanego ziela można przygotować herbatkę. Przygotowany w ten sposób napój, zastępuje standardową herbatę. Przez francuskich władców, był ponoć bardzo chwalony.

Każde z ziół ma coś nowego do zaoferowania. Pamiętajmy, że niegdyś ich szczególne właściwości odkrywały kobiety, które aby przygotować posiłek, musiały wpierw wybrać się do lasu lub na łąkę, by przynieść stosowne surowce. To z nich powstawały zupki i napary, które nie dało się nie zauważyć - wywierały na człowieka konkretny efekt - a to, hamowały krwawienia, to łagodziły bóle, a czasami pobudzały lub usypiały. Stąd, wzięła się dzisiejsza moda na zbieranie ziółek i badanie ich szczególnych własności w fachowych laboratoriach.

Komentarze